Na lewo
Ponad dachami Città,
Biało-szara kopuła San Pietro.
Na prawo, pomnik Vittorio Emanuele II –
Widoczni stąd jeźdźcy skrzydlaci w rydwanach,
W białym marmurze z Botticino.
Niżej,
Przysłaniając pnie nadtybrzańskich platanów,
Już całkiem blisko,
Dom osieroconych
Dzieci – po zamachu w asyryjsko-babilońskiej
Synagodze.
Pod stopami gorący taras w pelargoniach,
Jaszczurka na ścianie, w winie
A na dole “cykające” taksówki,
Przywożące turystów do
Santa Maria in Trastevere.
Od wzgórz Giannicolo oderwał się
Obłok dymu i huk
Armaty, oznajmujący Urbi et Orbi:
Południe!
Nad głową buczenie samolotu lecącego
Na Północ.
Puntino i Buncika – dwa psy
Wygrzewają w słońcu sierść.
Niech trwa,
Co jest,
W żółto-niebieskim powietrzu,
W zapachu bazaltowych uliczek, zaułków
Które się później
Śnią.
No comments:
Post a Comment