Chodziłem,
błądziłem
Najpiękniejszymi
ulicami świata.
Tam, gdzie byłem
To zaledwie
przrażająca
małość
W tym, co
Istnieje!
Czy możesz
wyobrazić sobie
Ogarnąć,
co Jest?
Czy możesz
widzieć to, co
Wszędzie
Jest?
Wiem, to supermana
przywilej...
A Ja cόż?
Wierszyki sobie
skrybię
W Nadziei
Wniebowzięcia....
I wielkich
mistykόw wzywam:
Na pomoc!
Bo ja nie potrafię
jeszcze uśpić
zmysłόw
I wkroczyć
w tajną strefę
Ścieżki
na Gόrę
Carmel!
To wszystko, co
mogę,
To liczyć
oddech
I wydech, by
stanąć na
Trampolinie
Transcedencji...